W niedawnym wywiadzie dla Forbes dr Nicole Mardešićová, lekarka kierująca zespołem PRONATAL, otwarcie mówi o tym, dlaczego o płodności warto myśleć znacznie wcześniej — i dlaczego medycyna rozrodu nie jest biznesem, lecz odpowiedzialnością.
W rozmowie porusza kwestie, które wciąż bywają źle rozumiane:
- Kobieta rodzi się z określoną, ograniczoną liczbą komórek jajowych.
- Wiek biologiczny ma znaczenie — nawet jeśli czujemy się młodo i jesteśmy w dobrej formie.
- Nadwaga i zaburzenia metaboliczne mogą istotnie obniżać szanse na zajście w ciążę.
- Profilaktyka płodności w Europie Środkowej wciąż jest niewystarczająca.
- Social freezing rzadko wynika z kariery zawodowej — znacznie częściej z braku odpowiedniego partnera.
„Każda kobieta rodzi się z określoną liczbą komórek jajowych, które nie odnawiają się i z wiekiem tracą swoją jakość” — podkreśla lekarka.
Wywiad dotyka również tematów wrażliwych:
granic leczenia w późniejszym wieku, nierówności systemu refundacji oraz rolipreimplantacyjnych badań genetycznych zarodków (PGT).
Jedno przesłanie wybrzmiewa szczególnie mocno:
miesięczne rozczarowania, gdy ciąża nie przychodzi, niosą ze sobą ogromne obciążenie psychiczne — często większe, niż otoczenie jest w stanie sobie wyobrazić.
Współczesna medycyna rozrodu to nie tylko laboratorium i procedury. To połączenie genetyki, embriologii, endokrynologii — i przede wszystkim uważnej, ludzkiej opieki.
Płodność nie jest nieograniczona.
A profilaktyka powinna być tak naturalna jak każda inna kontrola zdrowia.
Jeśli myślisz o swojej przyszłej rodzinie — to może być właściwy moment, aby zacząć rozmowę.